Badacze wyjaśniają podłoże nawrotów depresji

Badacze wyjaśniają podłoże nawrotów depresji

Nieprawidłowa aktywność dwóch obszarów mózgu pomaga wyjaśnić, dlaczego osoby wyleczone z depresji pozostają stale podatne na nawroty choroby - donieśli badacze z USA, Kanady i Szkocji.

Lekarze dobrze wiedzą, że wyjście z depresji jest tylko połową sukcesu. Dużo trudniejszym zadaniem jest bowiem utrzymanie dobrego stanu zdrowia pacjenta i zapobieżenie kolejnym nawrotom choroby.

Naukowcy z University of Texas w San Antonio, z University of Aberdeen w Szkocji i z Baycrest Centre for Geriatric Care w Toronto prowadzili badania na 25 kobietach. Podzielono je na trzy grupy. W jednej znalazło się 10 pacjentek, które od ponad roku miały remisję depresji klinicznej. W drugiej grupie znalazło się 7 kobiet w stanie ostrej depresji, a w trzeciej 8 zdrowych kobiet, które nigdy wcześniej nie przechodziły depresji i nie miały predyspozycji rodzinnych.

Pacjentki poddawano testowi, który polega na doświadczalnym wywoływaniu smutnego nastroju. W czasie, gdy kobiety przywoływały w pamięci jakieś smutne wydarzenie z przeszłości, np. śmierć ukochanej osoby, ich mózgi były badane z wykorzystaniem techniki obrazowania mózgu - tj. pozytronowej tomografii emisyjnej. Metoda polega na ocenianiu aktywności mózgu na podstawie przepływu krwi.

Okazało się, że w odpowiedzi na negatywne bodźce emocjonalne u kobiet po przebytej depresji i aktualnie na nią cierpiących aktywność dwóch obszarów mózgu różniła się w porównaniu z kobietami zdrowymi.

U pacjentek, które doświadczyły depresji, nie zaobserwowano wzrostu aktywności w jednej z części obręczy mózgu - strukturze, która we wcześniejszych badaniach została powiązana z doświadczaniem silnego smutku przez zdrowe osoby i jest jednym z docelowych miejsc działania leków antydepresyjnych u pacjentów.

U osób zdrowych, które wchodzą w stan przygnębienia i smutku, aktywność w tym obszarze mózgu rośnie, a jednocześnie spada w obszarze przyśrodkowej kory czołowej.

Co ciekawe, u osób z depresją spadek aktywności następował też w obszarze przyśrodkowej kory czołowej (związanej z przetwarzaniem emocji w odniesieniu do samooceny oraz wzmocnień pozytywnych). Jak tłumaczą, spadek aktywności w tym obszarze u pacjentów w okresie remisji choroby jest zaskakujący, przypomina bowiem trwałe zmiany metaboliczne, jakie zachodzą u pacjentów z depresją nie poddającą się terapii lekami.

"Pacjenci, którzy wyszli z depresji, pozostają wyjątkowo wrażliwi na stres emocjonalny i związane z nim nawroty choroby" - tłumaczy dr Helen Mayberg, która brała udział w badaniach. "Dzięki nowoczesnym metodom obrazowania udało nam się odkryć, jakie zmiany aktywności mózgu decydują o tym, że podatność ta utrzymuje się, nawet mimo skutecznej terapii antydepresyjnej" - dodaje badaczka.

Według autorów, ich odkrycie pomoże opracować takie metody terapeutyczne, które będą zapobiegać nawrotom depresji. Łatwiej będzie też identyfikować krewnych narażonych na rozwój depresji i poddawać terapii, zanim zdążą doświadczyć pierwszych objawów choroby.